Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Piszczący pasek klinowy
#1
Witam. Mam problem z moim paskiem klinowym. Otóż u mechanika okazało się, że wał jest walnięty i potrzebuje szlifowania.
Przez to koło pasowe ma bicie i podczas jazdy lekko piszczy mi pasek klinowy. Naciąg jest prawidłowy.
Czy można coś z tym zrobić bez szlifowania wału?
Odpowiedz
#2
Koło pasowe piszczy, bo jest prawdopodobnie rozwulkanizowane. Luz tego koła względem wału korbowego jest skutkiem zużycia koła
rozrządu na wale i/lub zużycia czoła wału. Napraw jak najszybciej, bo rozwalisz silnik.

Na te wszystkie telepania, piski i inne takie sprawy, ma duży wpływ napinacz paska wieloklinowego. Łączy w sobie funkcję napinacza i tłumika drgań. Koło jego wisi na drążku, który nie może mieć luzów w prowadnicy swojej, ani też nie może być wytarty.




Nie mam dostępu do mapki klubowej.
Nie wniosę danych nowych chętnych.
Odpowiedz
#3
Zanim podejmiesz decyzję o jakimkolwiek szlifowaniu wału zdejmij z niego wszystkie koła pasowe prócz tego małego kółka zębatego, odpal silnik i patrz czy to małe kółko chodzi równo, czy się telepie. Jeśli kółko chodzi równo to znaczy, że wał masz OK i jedyne co trzeba zrobić to wymienić koła pasowe a dokładniej to duże koło od paska wielorowkowego. Innym problemem jest wspomniany wyżej napinacz paska wielorowkowego, jeśli jest wyrobiony to regeneracja lub wymiana. Niestety ten napinacz to zmora 1Z i innych silników z wielorowkowymi paskami...
Odpowiedz
#4
(26.07.2015, 13:25:00)PassatGT napisał(a):  Zanim podejmiesz decyzję o jakimkolwiek szlifowaniu wału zdejmij z niego wszystkie koła pasowe
...a w >TEN< sposób możesz to wykonać sprawnie i szybko Idea




Nie mam dostępu do mapki klubowej.
Nie wniosę danych nowych chętnych.
Odpowiedz
#5
Wał wcale nie musi być uszkodzony. Tak jak kolega wcześniej zaproponował zdejmij wszystko i sprawdź jak się koło rozrządu na wale zachowuje. Nie ufaj w tej kwestii mechanikowi. Ja zaufałem i rozerwało mi czoło wału. Niestety silniki AAZ 1Z i AFN są w tym miejscu podatne na uszkodzenia, które najczęściej kończą się tak jak w moim przypadku zerwaniem rozrządu i spotkaniem tłoków z zaworami.
Nie trać nadziei, sprawdź tak jak Paweł proponuje i się odezwij. Powodzenia




[Obrazek: smith-and-wesson.gif]
Odpowiedz
#6
(26.07.2015, 13:37:27)halfdan napisał(a):  Wał wcale nie musi być uszkodzony...
Ja miałem to szczęście, Tobie życzę tego samego ok




Nie mam dostępu do mapki klubowej.
Nie wniosę danych nowych chętnych.
Odpowiedz
#7
1,6 TD też mają ten problem, w moim RA miałem czoło wału zjechane i z taty pomocą je zregenerowałem bez rozbiórki silnika Smile Najgorzej pod tym względem wypadają silniki AAZ (klin trefny nawet jak przy wymianie kółka nowa śruba jest zastosowana potrafi się uszkodzić, w RA/SB ten sam klin jakoś wytrzymalszy jest), 1Z i AFN mają już półksiężyc - rozwiązanie o wiele trwalsze od klina z AAZ, niestety jeśli jakiś partacz zastosuje kilka razy tą samą śrubę mocującą kółko zębate, to również półksiężyc może szlag trafić. Śruba kółka zębatego wału korbowego jest jednorazowego użytku i warto o tym pamiętać Smile
Odpowiedz
#8
Bardzo Wam wszystkim dziękuję za cenne wskazówki. Jeśli chodzi o mechanika to raczej mogę mu zaufać bo to znajomy. Noszę się z zamiarem wymiany silnika bo ma akurat dwa takie. Sam już nie wiem co robić. Muszę to przemyśleć. Mój już trochę zmęczony (367 tys. km). Łatwiej byłoby podjąć decyzję gdybym choć trochę się na tym znał a ja z mechaniką nie bardzo. Nawet chcąc wykonać te czynności co podał Maciek nie bardzo mam gdzie (parking pod blokiem). A poza tym coś ruszę a potem nie złoże i będę bez auta dopóki ktoś mi nie pomoże. Jeśli możecie mi coś podpowiedzieć, doradzić to jestem otwarty na wszelką pomoc. Jak narazie to jeszcze raz dzięki i będziemy w kontakcie. Pozdrawiam Was wszystkich.
Odpowiedz
#9
Wymianę silnika traktuj jako ostateczność. Nawet jeśli takowa pojawi się w bliskiej przyszłości i będzie nieodzowna Big Grin
Z drugiej strony - jeśli 1Z jest wymęczony, to znaczy, że nieźle dostał w zadek. Wydawało mi się zawsze, że to dość trwałe silniki i zadbane przejeżdżają duże przebiegi międzyremontowe.

Co do mechanika - dobrze jest polegać na nim, jak na Zawiszy. Jeśli tak możesz stwierdzić o Twoim znajomym, to również możesz przedstawić mu to, czego się dowiedziałeś i wspólnie możecie coś podziałać, zanim wymienicie silnik.

Pozdrawiam! Wink
Odpowiedz
#10
W zasadzie prosty przepis na sprawdzenie podał Ci PassatGT.
Zdjęcie swoich kół pasowych wykonałem "pod blokiem", tyle że na trawie. Zawsze możesz podjechać w jakieś spokojniejsze miejsce.
Ważne żebyś miał nowe śrubki (4szt na imbus), a kupisz je w ASO za psie pieniądze. Manual czytałeś.

Ja już przelatałem 400 tysi, a Pietro prawie drugie tyle. Twój silnik nie musi kończyć życia...




Nie mam dostępu do mapki klubowej.
Nie wniosę danych nowych chętnych.
Odpowiedz
#11
Wlaliście trochę wiary we mnie. Powszechna opinia rzeczywiście mówi o długożytności tych silników. A jeśli chodzi o mechanika to znamy się od niedawna, więc istnieje możliwość, że ma w wymianie silnika jakiś swój interes. Auto z każdym dniem podoba mi się coraz bardziej i nawet jeśli będę musiał w niego włożyć trochę większe pieniądze to tak zrobię, bo chciałbym nim jeszcze ładnych parę lat pojeździć. Póki co, raz jeszcze dzięki za Waszą pomoc. Niedługo mam urlop, więc postaram się - na tyle na ile dam radę - zastosować się do Waszych rad. Pozdrawiam.
Odpowiedz
#12
Śmiało pisz co boli auto, jak wyjedziesz na urlop, to warto rzucić okiem na Mapkę Klubowiczów (patrz mój podpis pod postem Wink)
Bardzo mnie cieszy Twoja postawa wobec auta.




Nie mam dostępu do mapki klubowej.
Nie wniosę danych nowych chętnych.
Odpowiedz
#13
Piszczenie ustalo po wymianie rolki napinajacej - koszt 25 zl. Oczywiscie dalej ma bicie ale chociaz troche spokoju podczas jazdy.
Odpowiedz
#14
Sprzęgiełko jednokierunkowe tez troszkę pomaga. A jesli ma duże bicie to warto wymienić kolo pasów na nowe, nie chinol + śruby.
Odpowiedz
#15
Tylko, że ponoć wał jest walnięty i myślę, że sama wymiana koła nic nie da.
Odpowiedz
#16
...ponoć...
Spróbuj zdjąć koła pasowe, uruchom silnik na chwilę (jak PassatGT radził) i zobaczysz, czy kółko rozrządu kręci się w jednej płaszczyźnie.
Już mówiłem, moje koła latały na boki ze 5mm, a zjechane było tylko koło rozrządu - wał silnika był ok.
W razie "W", wymienisz to koło razem z paskiem i będziesz miał z głowy na długi czas.




Nie mam dostępu do mapki klubowej.
Nie wniosę danych nowych chętnych.
Odpowiedz
#17
U mnie delikatnie lata, jakieś odchyły 3mm, ale wał miałem frezowany - więc tam jest ok, a gibie się bo ojciec kupił koło pasowe-chinola.
Pewnie jak bym wymienił na porządnej firmy, to by gibanie ustało.
Odpowiedz
#18
To lepiej wymień bo jeśli Ci się to koło mocniej rozleci to wtedy może doprowadzić do uszkodzenia czoła wału korbowego i katastrofy rozrządu ...
Odpowiedz
#19
No i znów muszę się z Pawłem zgodzić. Jeżdżenie z luźnym dolnym kołem rozrządu to prośba o szybką wymianę silnika. Robić póki jeszcze jest co!!!




[Obrazek: smith-and-wesson.gif]
Odpowiedz
#20
Tylko, że to koło już tak samo się gibie od ponad 10 lat. I tak koło zimy będę wymieniał koło pasowe.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości